Przeglądając blogi dziewczyn czy to u Alizze czy Jolinki napatrzyłam się na przepiękne króliczki Tildy. Takich zdolności do szycia to ja nie mam wiec nawet nie będę próbować stworzyc takiego milusińskiego przytulańca. Więc tylko patrzę i wzdycham...
Jednakże inspirację jakąś miałam, więc wczoraj w godzinach wieczornych ( czytaj : nocnych) powstały serduszka ( a jakże !) z króliczkami.
Efekt moich zmagań z igłą i nitką poniżej:


Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za każde miłe słowo zostawione w komenatrzach